Anakonda
Anakonda miał być dochodową produkcji ze stajni Hollywoodu. Jego atrakcją miał być największy na świecie wąż, który żyje w dżungli Ameryki Południowej, w Amazonii. Jego legenda straszy od wieków całe plemiona. Drugim atutem miała być jedna z głównych aktorek tego przedsięwzięcia, mianowicie Jeniffer Lopez. Film jest napchany schematycznymi akcjami, wiadomo niemal od początku, kto jest złym, a kto dobrym uczestnikiem wyprawy, która jedzie by zbadać życie tajemniczych i zabójczych węży. Oczywiście, prawem Hollywoodu, wszyscy negatywni bohaterowie zostają zabici i zjedzeni przez strasznego węża o długości ponad dwunastu metrów (takie rozmary naprawdę jest w stanie przybrać dorosła anakonda), a pozytywni uchodzą z życiem. Co gorsza, powstał jeszcze bardziej kiczowaty sequel filmu o tytule "Anakondy: Polowanie na Krwawą Orchideę" - jego premiera miała miejsce w 2004 roku, a - to już sensacja - planowana jest jeszcze trzecia część. Wiadomo, że gotowe są scenariusze do kolejnych dwóch części, ale mało prawdopodobne jest, by ktoś chciał je zrealizować.